Miesiąc: Grudzień 2018

Jestem

Jestem mamą dwójki. Zmęczoną, ale najszczęśliwszą na świecie mamą. A. chodzi już do przedszkola. Ma swoje zdanie, nie lubi sprzątać zabawek. Zadaje bardzo dużo poważnych pytań. Opowiada niesamowite historie, uwielbia książki i zabawy sytuacyjne. Jest radosna, wyjątkowa i… taka samodzielna i duża. T. skończył rok. Totalne przeciwieństwo swojej siostry. Stale w ruchu, śmieje się i lubi jeść. Zaczyna być zazdrosny o moją uwagę. Uwielbia tańczyć, grać na cymbałkach, majstrować  przy samochodzie. Widzę, jak kształtuje się ich relacja i rośnie mi serce. Dziś piekliśmy pierniki. Jeszcze nigdy nie było tak radośnie. T. grzebał w misce z mąką, P. wałkowała ciasto… Mam wrażenie, że teraz jest najpiękniejszy czas naszej rodziny.

Już prawie nie pamiętam, co to niepłodność. Ech, nieprawda. Pamiętam doskonale. I myślę o niej czasem… Czy wciąż jest, a T. to taki nasz cud? I momentami korci mnie, żeby to jeszcze sprawdzić. Szybko jednak przychodzi otrzeźwienie.

W klinice jeszcze Ktoś na nas czeka. Wrócimy za jakiś czas.

Reklamy