Miesiąc: Kwiecień 2017

Sza cicho sza

Zniknęłam. Zaszyłam się w macierzyństwie, w pracy, w codzienności.

Chciałabym po takiej przerwie napisać coś więcej, ale nie wiem co. W głowie tysiące myśli, jeszcze więcej pytań. Jestem rodzicem, mamą. On jest rodzicem, tatą. Przestajemy być partnerami. Chyba nie tak to sobie wyobrażałam.

Nie, nie żałuję. Ba, czekamy na termin wizyty w klinice, żeby ustalić odebranie naszego Mrożaka.

Czy jestem pewna, że będziemy ze sobą do końca życia? Nie. Ale i tak podjęłabym tą samą decyzję. Bycie rodzicem to najlepsze, co mnie w życiu spotkało.  Choć płaczę pisząc to wszystko, musicie mi wierzyć – jestem szczęśliwa.

Pojawienie się dziecka, niezależnie od tego, czy z in vitro, czy bez, zmienia relację dwojga osób.

Może to tylko dłuższy kryzys, który minie, a może początek końca. Czas przyniesie rozwiązanie.

Reklamy