Bo ja lubię chodzić do Lekarza – 15 d.c.

Pęcherzyk jeszcze nie pękł, a to oznacza, że jutro czeka mnie wyprawa numer dwa (w tym tygodniu rzecz jasna).

Dzisiejsza wizyta była całkiem udana. Co prawda Doktorek  zapomniał, że mnie zapisał jeszcze przed ósmą, ale czekałam dzielnie i się doczekałam. Tak w ogóle, to na Niego ciężko się pogniewać. I co z tego, że spieszyłam się do pracy, i co z tego, że czekałam od dwudziestu minut, kiedy Pan Doktor tak ładnie i szczerze powiedział: „Przepraszam, zapomniałem, że się z Panią umówiłem przed standardową godziną”. No nie ludzkie? Ludzkie – i za to też go podziwiam. Jutro pędzę do N. na 7:40 i proszę Was bardzo o kciuki, bo jeśli nie będzie już pęcherzyka, to transfer mógłby się odbyć w sobotę, a nie ukrywam, że taka konfiguracja odpowiadałaby nam najbardziej 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s